Rozdział 4: JUNGLE BOOGIE! (Semuc Champey)
Po pierwsze: prom przewożący samochody przez wielką rzekę był napędzany przez całe DWA silniki od motorówek, będące pod opieką takich oto radosnych panów:
Słaby hostel w środku dżungli:
Tu se mieszkaliśmy:
Najlepsza pobudka ever! ♥
Smutna ofiara debilnego wystawiania się na słońce:
Americanos:
Tutaj sobie skakałam z huśtaweczki:
Człowiek-odrost płynie:
Chicken busy! ♥ ♥ ♥
Rozdział 5: Panajachel
Piniatas ewryłer! ♥
Paulina Makłowicz w podróży:
***
Wyprawa łódeczką!
Takie straszne fale!
Mumu, ja i nasza tzw.PRIVATE BOAT:
Pralnia (serio. I tylko takie tam są):
Ciekawostki z hostelu:
Taka oto literatura w środku Gwatemali:
Rozdział 6: Antigua
Taka heca z różnicą wzrostu:
Cyckowa fontanna:
Uuuuu droga krzyżowa uuuuu
*O*
Zamyślony dżentelmen:
***
Wyprawa na wulkan!
Iiii ostatni dzień : (
Wakacyjnapaula
Dowód, że wypisałam pocztówki jeszcze na miejscu!:
KONIEC. : ((((








































































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz